Marcin

Marcin

29.02.2024 r. odszedł Marcin Bronikowski, wielki gwiazdor sceny operowej, baryton.

Kilka lat temu Marcin zaśpiewał partie wokalną do utworu „Orfeuszu nie oglądaj się”. Muzykę do „Orfeusza” napisał Mietek Jurecki, a tekst Leszek Aleksander Moczulski. Brałem w tym projekcie czynny udział. Nagranie zrealizowaliśmy w Studio Buffo w Warszawie. Oprócz Mistrza Marcina swoją partię zaśpiewała mezzosopranistka Anna Lubańska, także wielka gwiazda operowa.

Pierwsze spotkanie z panem Marcinem, które umówiła wspólna dobra znajoma, odbyło się w Teatrze Wielkim w Warszawie. Byłem mocno stremowany. Szedłem do faceta który śpiewał w La Scali i był globalną postacią. W teatralnej kawiarence zobaczyłem mężczyznę stojącego obok dziecięcego wózka i siedzącej przy stoliku młodej kobiety. Na mój widok uśmiechnął się i powiedział: „No, witaj droga Budko, pozwól że przedstawię –  ten w wózeczku to mój młody  bohater, a ta dama to jego cudowna mama…” Nagle wszystko stało się proste i życzliwe. Nie pamiętam czy więcej rozmawialiśmy o dzieciach, rodzinie, potrzebie przyjaźni, miłości do bliskich osób, czy więcej czasu poświęciliśmy na omówienie spraw zawodowych i nagraniu muzyki mojego kolegi. Marcin Bronikowski od tamtego momentu jest w mojej świadomości podobnie jak Czesław Niemen, symbolem życzliwości, tolerancji, zrozumienia i normalności niezależnie od wzajemnej szarży. Jest dowodem na to że tu i teraz też są zwykli-niezwykli  ludzie. Chciejmy ich tylko zauważyć.

Żegnaj Marcinie! Wszystkim Twoim bliskim pragnę wspólnie z Mieciem złożyć najszczersze wyrazy współczucia

t.

zdjęcia: fb