Pocztówka z Małogoszcza

Pocztówka z Małogoszcza

 

W minioną sobotę mieliśmy przyjemność zagrać w Małogoszczu. Powodem muzycznej fety były dni tego urokliwego miasteczka. Pomimo nie najlepszej pogody impreza zgromadziła imponujące gremium słuchaczy.

Grało się wspaniale, a włodarze postarali się, aby niczego nikomu nie brakowało. Niezwykłością zauważalną ze sceny był mocno przeważający procent bardzo młodej publiczności. To wielkie przeżycie prezentować z powodzeniem własne utwory, o wiele starsze od słuchaczy. Rozbawiona publiczność zrobiła pod koniec koncertu tak zwanego węża, całkiem niejadowitego, a wyjątkowe było to, że Robert Żarczyński nie miał z tym nic wspólnego. Gospodarze zakwaterowali nas w położonej obok Włoszczowej, znanej swego czasu z zupełnie nie muzycznych działań. Niewielki i nowoczesny hotelik dopełnił gościnności tego regionu. I za to drodzy gospodarze bardzo wam dziękujemy.

Grać dla Was to wyjątkowa przyjemność.