Dni których nie znamy…

Dni których nie znamy…

Miesiąc temu byliśmy wraz z Mietkiem Jureckim zaproszeni na spotkanie ze skazanymi które odbyło się w Areszcie Śledczym w Lublinie. W miniony czwartek byliśmy gośćmi identycznej placówki w Krasnymstawie. W obu przypadkach były to ponad dwugodzinne rozmowy o muzyce, prawdzie, nałogach, wartościach i jakości, z ludźmi mającymi swoją osobistą misję do spełnienia. Takie spotkania są czymś nieporównywalnym, niezwykłym. Tylko z pozoru odpowiadaliśmy na pytania, bo tak naprawdę toczył się dialog. Emocjonalny, szczery, bezpośredni. Już po trzydziestu minutach rozmowy nie bardzo wiedziałem czy jesteśmy w telewizji, w domu kultury, czy na spotkaniu w MPiK-u. Obowiązywała jedna zasada: nie recenzujemy siebie nawzajem. Wątki czasem śmieszne, a czasem szorstkie pojawiały się jeden po drugim. Niełatwo jest w sposób właściwy powiedzieć coś przy takiej okazji. Naszym wczorajszym gospodarzom dziękujemy za niezwykłą rozmowę. Słusznych wyborów Panowie. Pamiętajmy wszyscy, że ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy…

BS