29 wrz Wielka potrzeba…
Koncertowy repertuar sprawia, że regularnie myślimy o tych, którzy swoim talentem i wyobraźnią nakreślili artystyczny pierwowzór utworów, które gramy na różnych koncertach, jak rok długi, a Polska rozległa. Przez ten pamięciowy rytuał omal nie przegapiłem rocznicy śmierci Bąbla. Na szczęście ktoś mi przypomniał. Przedwczoraj graliśmy Grosza, Kobietę, V bieg, jego sztandarowe piosenki. Zdałem sobie sprawę z faktu wielkiej potrzeby grania, mówienia, pisania o gościu, który czy chcemy czy nie jest i tak w naszym życiu. To piękne że tak jest. Smutne, ale piękne. Romciu… towarzyszysz nam na każdej scenie. I dobrze.
BS
