01 lis W żółtych płomieniach liści…
W żółtych płomieniach liści – To jeden z najpiękniejszych utworów jakie stworzono na polskiej estradzie. Piękno muzyki Andrzeja Zielińskiego i niespotykana, wzruszająca odwaga w rozmowie z samą sobą Agnieszki Osieckiej. Nie znam nic bardziej kojarzącego się z pożegnaniem, rozstaniem, łzą i wspomnieniem niż ta pieśń. Już pierwsze dźwięki skrzypiec są jak zerwana kartka z kalendarza z datą pierwszego listopada. Po pierwszym refrenie już jesteśmy rozmontowani… I widzimy najdroższy sercu korowód, każdy swój. Ja też Ich widzę… i Ty też.
t.z.
