Jarmarki wciąż kolorowe

Jarmarki wciąż kolorowe

 

W pogodną sierpniową niedzielę mieliśmy przyjemność zagrać koncert w ramach 24 edycji Jarmarku Pawłowskiego, oczywiście w Pawłowie. Jeżeli ktoś sądzi, że wizerunek Kolorowych Jarmarków odszedł bezpowrotnie, to nic o polskim rynku nie wie. Jarmarki nadal są i to bardziej kolorowe niż mogło by się wydawać. Co prawda, produkty na niedzielnej uroczystości w dużej mierze nie odbiegały od wyobrażonego standardu, ale oprócz pierzastych kogucików trafiały się rękodzieła absolutnie godne miana sztuki i świadczące o wielkim talencie twórców. Od godzin porannych cały teren Jarmarku tętnił życiem. Mieszkańcy regionu również na naszej przedpołudniowej akustycznej próbie stanowili nieplanowaną publiczność zachęcając nas brawami do zagrania jeszcze czegoś więcej. Ogarniając wzrokiem scenę i cały ten zielony, szczery jarmarkowy teren wyświetlił mi się obraz naszych wielkich telewizyjnych imprez na których tyle razy graliśmy. Zobaczyłem scenografię informującą widza z kim mamy do czynienia, obowiązkowy do każdej piosenki balecik, usłyszałem poskracane ze względu na czas antenowy piosenki, przekrzykujących się prezenterów, reżysera pragnącego dokopać innemu reżyserowi, burzące klimat koncertu reklamy, producenta chytruska i gdzieś tam na końcu przerażonego swą niewielką skalą artystę…W minioną niedzielę Jarmark Pawłowski nie miał tych wszystkich cudów ale był prawdziwym, żywym organizmem, oryginalny i taki jak w piosence…

Miejcie się dobrze jak najdłużej…

Dziękujemy i Pozdrawiamy,

BS