Jeszcze jeden raz

Jeszcze jeden raz

Kolejny nowy rok. W kalendarzu Budki Suflera pięćdziesiąty. Pamiętam mój pierwszy koncert w Rzeszowie, ale ani Rzeszów, ani kraj, ani świat nie wyglądają już tak samo. Większość tych obrazów uległa zmianie. Taką samą pozostała tylko przemożna chęć pojawiania się na scenie. To pragnienie jest silniejsze od wszystkich innych uczuć i chociaż ma datę ważności to wierząc w to, że muzyka nas łączy a nie dzieli, posuwamy ten nałóg kolejnym koncertem, kolejną płytą o mały krok do przodu.

Szanowni Państwo, pragniemy ten 2024 rok, jakże dla nas ważny, podkreślić koncertami, nowymi nagraniami, radością grania, słuchania, wspólnego przeżywania dobrych chwil.

A co będzie potem?  Nie wiem…

T. Z.