06 lut Milczący moment
Szóstego lutego 2025 roku mija piąta rocznica śmierci Romualda Lipko.
Późnym wieczorem poprzedzającym tamten smutny dzień opuszczałem szpitalną salkę razem z Romka żoną Dorotą. W progu zatrzymałem się na chwilę i spojrzałem na niego nie mówiąc nic. On też milczał. Żadne słowa nie były potrzebne. Ten milczący moment był ostatnim w mojej pamięci obrazem Człowieka, który tak bardzo rozświetlił moje życie…
Jednak po nocy przychodzi dzień… Dzisiaj po latach wiem, że tacy ludzie jak Romek są przy nas zawsze i wszędzie. Wystarczy zanucić, zagwizdać czy zaśpiewać parę nut, a On się zjawia w towarzystwie dziewczyny o imieniu Jolka lub żeby nam powiedzieć, że do każdej dobrej rozmowy potrzeba dwojga albo przypomnieć o tym, że sam możesz wybierać los i jak piękne są dmuchawce…
Dzięki Stary
t.
