30 cze Na własnych śmieciach
Często nam się wydaje, że wiek i doświadczenie chroni nas przed wszelkimi lękami i stresami zwanymi tremą, ale tak nie jest. Wczorajszy koncert w Radzyniu Podlaskim dla urodzonego w tym mieście gitarzysty Piotra Bogutyna żadną miarą nie był taki sam jak dziesiątki innych. My wszyscy zresztą, w tym miejscu staraliśmy się być wyjątkowi. Każdemu wydawało się, że wychodzi ze skóry, żeby każdy takt był jedyny w swoim rodzaju. I pewnie był. Graliśmy z wielką radością, a ludzie odwzajemniali zapał i energię.
Znacznie po północy w hotelu uśwaiadomiłem sobie, że jutro na koncercie będą takie same emocje, chociaż w tym mieście nikt z nas się nie urodził. Prawda zaś jest taka, że tam taż będziemy na swoich śmieciach. To tylko kwestia cudownej perspektywy.
Wspaniale dla Was wszystkich grać…






























