05 mar Relax
Siedzieliśmy raz w kinie na dachu przy kominie… Warszawska Scena Relax kiedyś była kinem, o tej samej nazwie. Niewielkim, tajemniczym, gdzie można było się schować będąc na wagarach. Dzisiaj gra się tam koncerty i wystawia przedstawienia. Nasz wczorajszy występ zgromadził publiczność, która świetnie o tym wszystkim wie oraz tę, dla której te opowieści są zupełną nowością. Takie klubowo-kinowe granie ma w sobie cudowny gen bliskości i siłę. Dzisiejsza Budka Suflera gra pieśni powstałe pół wieku temu oraz te sprzed miesiąca. Pokolenia warszawiaków zdawały się rywalizować ze sobą w podkreślaniu aplauzem „swoich” przebojów, dając do zrozumienia ich nadrzędną wartość. Biorąc udział w tej zabawie człowiek zupełnie zapominał o problemach z parkowaniem w środku wielkiego miasta i innych zagadkach.
Oby Relax nigdy tego wyjątkowego klimatu nie utracił. Za gościnność pięknie Wam dziękujemy.
Budka Suflera






























