A po nocy przychodzi dzień..

A po nocy przychodzi dzień..

W czwartkowe przedpołudnie, wspólnie z Mietkiem odbyliśmy spotkanie. Niezwykłe spotkanie. Byliśmy gośćmi ludzi skazanych. Jednak nie z powodu miejsca i okoliczności nazwałem to zdarzenie niezwykłym. W świetlicy Aresztu Śledczego w Lublinie odbyła się ponad dwu godzinna rozmowa, tylko pozornie o zawodzie muzyka i karierze Budki. Nasi gospodarze pragnęli dowiedzieć się prawdy nie tylko o sztuce. W przestrzeni pojawiły się tematy sztucznej inteligencji, hejtu, wpływu technologii na prawdę w sztuce, postawę polskich artystów wobec współczesnego świata i podejmowane przez nich decyzje… Oczywiście, był też temat historii naszej kapeli i pytania z serii: jak to było naprawdę? Niezwykły był fragment o słabościach ludzkich, błędach, powrotach i nieodwracalności zdarzeń. Żadnych murów, żadnych barier. Przyznaję, że jeszcze tego wszystkiego nie ogarniam.

Teraz potrafię powiedzieć tylko jedno: bardzo dziękujemy za spotkanie. To było Coś!!!