Skojarzenia i obrazy

Skojarzenia i obrazy

Wrocławski rynek, niczym paryski Montmartre, kojarzy mi się ze sztuką. Z teatrem, pantomimą, muzyką, malarstwem. Skojarzenia to przewrotne stwory. Pozostawiają sporo miejsca na zaskakujące zestawienia i myśli. Gdy w piątkowy wieczór weszliśmy na scenę, to szczelnie wypełniony słuchaczami rynek, architektura i światła cofnęły mnie w czasie o wiele lat, kiedy to na inauguracji trasy „Inwazja Mocy” radia RMF-FM graliśmy dla równie licznej widowni. Tamten wieczór, scena, rynek i tłum ludzi wyglądały tak samo, tylko miasto było inne. Taka sama była muzyka, zapał do grania, energia i reakcja ludzi. Piątkowy wieczór na rynku wrocławskim stał się jednym z momentów, które nadają sens życiu muzyka i czynią go wielkim skarbem, chociaż kupić się go nie da. Kontekst współczesnej historii naszego kraju nadawał temu miejscu i tej nocy szczególną atmosferę. Dziękujemy organizatorom, dziękujemy Wrocławianom.

Dobrze nam było tego wieczoru z Wami…

Budka Suflera