17 cze Wiklinowe granie
Czasem bywa tak, że będąc zaproszonym artystą widzisz wokół tłum niezwykle utalentowanych ludzi i zadajesz sobie proste pytanie: to kto tutaj tym artystą jest? Rudnik nad Sanem wyrobami z wikliny słynie. Trzeba jednak tam pojechać, żeby mieć pojęcie, jak zdolni ludzie tę krainę zamieszkują. Niedzielny festyn uzupełnił lukę w mojej wiedzy o tej części naszego kraju. Wiklinowe cuda to nie tylko koszyczki i talerzyki, to dzieła sztuki, które swoich twórców ukształtowały na spokojnych, miłych i przyjaznych ludzi. Żeby nie przynudzać… Na takim festynie jeszcze nie graliśmy. Wspaniałe przyjęcie naszej muzyki napawa nas dumą nie mniejszą niż sobotnie granie na opolskiej scenie. Rudniczanom po stokroć dziękujemy i życzymy oby się nie zmieniali.





















